„Na pustynię chcę ją wyprowadzić i mówić do jej serca…” W roku 2004 – ogłoszonym przez Papieża Jana Pawła II Rokiem Eucharystii Justyna Lewandowska opuściła rodzinne Gryfice i przyjechała do klasztoru Klarysek od Wieczystej Adoracji w Bydgoszczy. Tu chciała spełnić najgłębsze pragnienie serca – poświęcić całą siebie adoracji Żywego Jezusa, ukrytego w Przenajświętszej Hostii.


Pierwszego sierpnia, dziewiętnastoletnia Justyna rozpoczęła życie w klauzurze. Był to dzień, kiedy nasza Ojczyzna wspominała kwiat polskiej młodzieży, która 60 lat temu oddawała swą krew w Powstaniu Warszawskim w 1944 r. Ich ofiara w obronie najwyższych wartości stale owocuje w pragnieniach dzisiejszej młodzieży – by żyć dla Boga i zbawienia ludzi. Po ukończeniu nowicjatu, S.M. Cecylia od Matki Miłosierdzia (takie otrzymała imię w Zakonie) złożyła w 2007 roku I śluby zakonne. Przy Ołtarzu powiedziała Jezusowi swoje TAK, jak Maryja. Wydawało się, że pięć kolejnych lat formacji, poprzedzających śluby wieczyste spędzi w ustabilizowanym klasztorze bydgoskim. Jezus lubi sprawiać niespodzianki swoim Wybrankom. Tak też stało się w życiu S.M. Cecylii. W listopadzie 2009 r. z klasztoru bydgoskiego wyjechało na misje cztery Siostry, najmłodszą z nich była właśnie S.M. Cecylia. Dopiero w sierpniu 2009 r. rozpoczęła naukę j. rosyjskiego, wcześniej uczyła się innych języków. W tworzeniu nowego klasztoru w Pawłodarze dzieliła z Siostrami radości i trudności, których zawsze na początku nie brakuje. Jest to szczególny czas pustyni, gdzie nie tylko Jezus mówi do serca, ale i przychodzą różnorakie pokuszenia… np.: mogła łatwo powrócić do macierzystego klasztoru w Bydgoszczy. Z radością i zapałem uczyła się nie tylko j. rosyjskiego i kazachskiego, ale wchodziła w duchowe życie eucharystyczno-klariańskie na misjach. Kazachstan jest krajem niezwykle specyficznym dla wspólnot klauzurowych. Tutaj przede wszystkim oczekują, by Siostry włączyły się w katechizację i apostolat, przecież ponad 70 lat tępiono tu każdy przejaw religijności. To tu czekała ją pustynia, na którą wyprowadził ją Pan… Tutaj też postanowiła złożyć śluby wieczyste – życia w czystości, ubóstwie, posłuszeństwie i w klauzurze papieskiej. Chociaż obecnie Siostry w Pawłodarze nie zachowują ścisłej klauzury, gdyż nie ma takich warunków, a także ze względu na rozpoczętą budowę klasztoru, ich celem jest życie modlitwy z Ukrytym w Białej Hostii Jezusem i jak On bycie ofiarą za ludzi, którzy tu jakby po omacku szukają Boga. Bóg, który w swej dobroci nie da się odgadnąć, na czas przygotowania do ślubów wieczystych niejako przyprowadził do nas O. Ryszarda Matejuka SJ, który od maja sprawował w naszej kaplicy codzienną Eucharystię. On tez przewodniczył Siostrze i nam podczas rekolekcji, które były bezpośrednim przygotowaniem przed ślubami wieczystymi. Podczas rekolekcji kładł duży nacisk na wymiar duchowy naszego pobytu w Kazachstanie, na modlitwę, adorację, a także zachowanie realne franciszkańskiego ubóstwa, tak, aby było ono czytelnym znakiem dla tych, z którymi się spotykamy. Ponieważ rok 2011/2012 był Jubileuszowym Rokiem Konsekracji św. Klary, pragnęłyśmy, by też śluby S.M. Cecylii odbyły się w czasie trwającego Jubileuszu. Na tę ceremonię zaprosiłyśmy Ks. Arcybiskupa Tomasza Petę, Metropolitę Astany. Ponieważ jego liczne obowiązki nie pozwoliły mu przyjechać 11 sierpnia w samą uroczystość św. Klary, dlatego termin został przełożony na dwa dni wcześniej – na 9 sierpnia w 70 rocznicę męczeńskiej śmierci św. Edyty Stein. Ze wglądu, że był to dzień powszedni – czwartek, zaprosiłyśmy naszych Parafian imiennie i pisemnie. Gośćmi z Polski byli rodzice S.M. Cecylii. Uroczystość złożenia ślubów wieczystych odbywa się w podczas Liturgii Mszy św. po homilii. Jak wyżej napisałam głównym Celebransem i Kaznodzieją był sam Ordynariusz – Ks. Arcybiskup Tomasz Peta. Przybyło na Mszę św. około 60 osób, w tym pięciu Kapłanów – trzech Ojców Jezuitów: O. Józef Schmidtlein SJ, O. Ryszard Matejuk - ceremoniarz podczas uroczystości, i O. Józef z Nowosybirska, ks. Zbigniew z Ekibastusa, (miasta oddalonego o 120 km od Pawłodaru i ks. Bonawentura, pracujący w parafii Szorbakty (oddalonej ok. 70 km od Pawłodaru). Przyjechało też sześć Sióstr zakonnych, pracujących daleko od Pawłodaru. Przyszli również nasi sąsiedzi muzułmanie i prawosławni, przedstawiciele pracowników z budowy klasztoru, a także rodzina protestancka. Śpiewom liturgicznym przewodniczyła p. Olga – organistka z grupą młodzieży. Uroczystość przebiegała w atmosferze rozmodlenia, spokoju i zadziwienia dla tutejszych ludzi. Spośród uczestników uroczystości, ok. 60 osób, połowa to parafianie, a reszta to znajomi, często po pierwszy będący w kościele, także sąsiadka muzułmanka z córką. Wielkim wydarzeniem dla obecnych była obecność Rodziców S.M. Cecylii, którzy przed Mszą św. udzielili jej specjalnego błogosławieństwa. Tym aktem potwierdzili, jak cennym darem jest oddanie swego dziecka Bogu najpierw w niemowlęctwie w sakramencie Chrztu św., potem przez religijne wychowanie, a wreszcie błogosławieństwo dla służby Bogu niepodzielnym sercem. Konstytucje Klarysek od Wieczystej Adoracji mówią, że nasze życie jest świadectwem o prymacie Boga i łaską zachowania Ewangelii. O słowach Jezusa zapisanych na kartach Ewangelii powiedziane jest: „Trudna jest ta mowa, któż jej może słuchać”. Dla współczesnych ludzi trudna jest mowa Biblii, trudna jest wymowa ślubów wieczystych zobowiązujących do życia w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie do grobowej deski. Właśnie o radykalizm w realizacji tej przysięgi modliłyśmy się całym sercem dla S.M. Cecylii. O wierność Bogu bez względu na cenę. Na zakończenie Mszy św. S.M. Cecylia podziękowała Uczestnikom Mszy św. z wielką serdecznością posługując się swobodnie pięknie j. rosyjskim. Trzeba zauważyć też, że wiele osób nam pomagało w przygotowaniu tej uroczystości. Najbardziej ofiarnie zaangażowały się obydwie sąsiadki – Kazaszka i Rosjanka, czyli muzułmanka i prawosławna. Pani Tamara – prawosławna dała ze swego ogrodu bezpłatnie kwiaty do kościoła, zaś Pani Swietłana – muzułmanka, pomagała w przygotowaniu potraw, gdyż po uroczystości, w podziemnej części kościoła było tzw. „czajopicie”, cos w rodzaju lepszej kolacji. Także młodzież z parafii zaangażowała się w te uroczystość, przygotowując okazjonalne plakaty. Uroczystość zapisała się pięknymi zgłoskami w historii parafii i nowo-powstającej fundacji Klarysek od Wieczystej Adoracji w Pawłodarze. Mamy nadzieję, że dzięki temu życie w całkowitym oddaniu się Bogu w Najświętszym Sakramencie będzie nieustannie promieniować łaską nie tylko na Pawłodar, ale na cały Kazachstan, użyźniając glebę ludzkich serc, by wyrosły na niej piękne kwiaty dla Boga – kwiaty na stepie.

Ogląda nas

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Ofiara na budowę

PKO BP I ODDZIAŁ W BYDGOSZCZY 
Nr konta: 57 1020 1462 0000 7902 0196 3230

Gdzie jesteśmy - mapka

JSN Corsa template designed by JoomlaShine.com